Leżałam na zimnym i obłoconym dnie bagażnika. Poobijane i wyziębione ciało odbijało się o drzwi auta na każdej nierówności drogi. Miałam zasłonięte oczy cuchnącym i lepkim materiałem, dłonie związane boleśnie obdzierającym nadgarstki sznurem. Krzyczałam w środku od braku manier tych potworów, gdy wywlekli mnie z pojazdu za koszulkę i rzucili na żwir.
Potem czułam tylko ich dłonie na ''obcym'' chodź bardzo dobrze znanym ciele. Nie miałam pojęcia gdzie byłam, na poddaszu, w piwnicy czy w drewnianej chacie,ale miałam nadzieję, że znajdę sposób by się wydostać. Tak, tylko to miałam.
*
Pomieszczenie w którym byłam dzień?kilka dni? JAKIŚ CZAS, wydawało się być wyścielone dziwną folią, za każdym razem gdy próbowałam zbadać ten pokój napotykałam chropowatą strukturę, moja bogata wyobrażnia jednak nie zarejestrowała znajomości tej ściany.
Dzień6
Wkońcu byłam w stanie dojść do tego ile już tu jestem, nie wyobrażałam sobie że to będzie trwać aż tyle czasu, myślałam, że Zayn mnie znajdzie. Właśnie on, ten głupi chłopak przez te wszystkie dni przewijał sie w moich myślach zdecydowanie za dużo razy.
Ciemny zadymiony pokój, czerwone skórzane kanapy i pełno rysunków na ścianie. Znałam je na pamięć, ale w innej formie, mimo to tatuaże Zayna w większym wymiarze były jak najlepszy obraz Leonarda da Vinci. W środku oprócz wymienionych rzeczy nie było nic. Otwarte na oścież okno wbrew pozorom nie pomagało pozbyć sie pozostałości po papierosach, a dawało odpoczynek, chwilę wyciszenia skulonej w kącie postaci. Byłam tam zmęczona, chuda i blada. Ledwno obejmowałam swoje kolana kościstymi dłońmi. W potarganej białej sukience, wyglądałam jak w zużytej chusteczce. Miałam mimo, że zawsze starałam się tego nie pokazywać ślady łez na policzkach, oznakę słabości. I nagle w progu drzwi, które zmaterializowały się na tle surowego betonu stanął on. Przyniósł ze sobą powiew wiatru i ulgę. Stanął przede mną i wyciągnął rękę, a gdy po całej wieczności ją chwyciłam na powrót byłam sobą, a raczej moją twardą wersją. Włosy ułożone w idealnie skręcone spirale, czerwona szminka na wykrzywiających się w drwiącym uśmiechu ustach i mocno zarysowane oko.
Pomógł mi stanąć na nogi, on. Zayn cyniczny pieprzony wróg Malik, chłopak którego nienawidziłam i kochałam za jego umieśnione ciało, rysunki je zdobiące i noce, które należały tylko do nas.
Nagle wszystko się rozmyło, a ja zobaczyłam siebie uwiezioną w rozpadającej się rezydencji.
Po tym gdy się obudziłam, a sen który mi się przyśnił dalej żywo tlił się w mojej pamięci znowu ogarnęło mnie dziwne uczucie, takie które towarzyszyło wszystkim ważnym i znaczącym, małym przepowiednią mojej głowy. To dodawało mi sił.
Dzień11
Zapomniałam wspomnieć o jednym znaczącym szczególe. Od kilku dni, szczególnie brutalnie rano byłam budzona mocnym szarpnięciem za włosy. Gdy pozbyłam się opaski z oczu ze zdumieniem stwierdziłam, że ów folia to nic innego jak folia bombelkowa, której ideologi nie rozumiałam.
Mężczyzna w średnim wieku z brodą i czarnymi oczami uważnie mnie obserwował. Z jego ust pachniało papierosami, dokładnie tak jak wtedy gdy mnie porwał. Nie widziałam go nigdy wcześniej na oczy.
Za każdym razem wymyślał inny sposób na torturowanie mnie. Za każdym razem chciał mnie złamać. Za każdym razem odchodził z niczym.
____________________________________________________________________________
Hej kochani! Dzisiaj krótko, szybko i ogólnie. Rozdziału nie było z powodu mojego zepsutego komputera, braku weny, problemów technicznych Tali z internetem. Naprawdę w tym tygodniu tyle było tych przeciwności, że to aż niemożliwe.
Postaram się coś jeszcze dłuższego (za to gówno dzsiaj -,-) napisać w okolicach końca tygodnia,myślę, że znajdę na to czas i wene na kolejny rozdział z perspektywy Rachel :)
Pozdrawiam i przepraszam ;/ Olek
Świetny
OdpowiedzUsuńMam nadzieje ze niedługo Zayn ją odnajdzie
OdpowiedzUsuńCudowny 💖💖 uwielbiam tylko szkoda że taki krótki bo się wciągnęłam 🙊🙆
OdpowiedzUsuńCudowny 💖💖 uwielbiam tylko szkoda że taki krótki bo się wciągnęłam 🙊🙆
OdpowiedzUsuńCudowny 💖💖 uwielbiam tylko szkoda że taki krótki bo się wciągnęłam 🙊🙆
OdpowiedzUsuńRozdział super :) Mam nadzieję, że Zayn szybko znajdzie Rachel i, że Ci faceci nie zrobią jej nic okropnego...
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny rozdział i życzę weny ;)
Buziaki xx
Świetny szkoda ze tak I krótki ale i tak cudowny mam nadzieje ze Zayn szybko znajdzie Rachel czekam z niecierpliwością na next ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡
OdpowiedzUsuńStrasznie krótko :c ale i tak świetnie! Biedna Rachel
OdpowiedzUsuńCudny! *--* czekam!! Kocham!!
OdpowiedzUsuńSuper!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń